Solidarni z Solidarnymi
 
Mariusz Denst, Lao Che
Mariusz Denst, Lao Che
fot. Wojciech Piotrowicz

"... Mamy w Polsce ogromny potencjał w ludziach, którzy chcą pomagać tylko czasem nie wiedzą jak. Prawdę mówiąc od lat nie ma też okoliczności, które są w stanie wykrzesać w człowieku wszystkie te cechy, które moglibyśmy błogosławić i być z nich dumni. ..."

Mamy w Polsce ogromny potencjał w ludziach, którzy chcą pomagać tylko czasem nie wiedzą jak. Prawdę mówiąc od lat nie ma też okoliczności, które są w stanie wykrzesać w człowieku wszystkie te cechy, które moglibyśmy błogosławić i być z nich dumni. Wierzę, że program stypendialny Solidarni rozbudzi wszystkie pozytywne emocje w Polakach i na nowo zaowocują idee Sierpnia ?80.

Skończyłem podstawówkę  nr 10 im. Zygmunta Wolskiego w Płocku. Później było liceum imienia Władysława Jagiełły, też w Płocku.

No wiadomo, jak to w przypadku każdego osobnika z rocznika ?71 mój rozwój był zgodny jeszcze z systemem ośmioklasowym. W szkole - z racji imienia patrona - mieliśmy tradycje powstańcze, a do tego historia zawsze mnie interesowała. Miałem fajną panią od historii. Ale tak naprawdę najważniejsze dla mnie i tego kim jestem na pewno większy wpływ miało liceum. Z tradycjami i dość rygorystyczne.

Nie korzystałem ze stypendiów. Ja raczej miałem swoje dwa koniki. Chodziłem do klasy biologiczno-chemicznej i słabo sobie radziłem, tak trójkowo. Pasją była historia i to zawsze! A i jeszcze przy okazji język angielski. Tak zdecydowanie te dwa przedmioty dobrze mi szły....

Stypendia to oczywiście jak najbardziej pozytywna sprawa. Doświadczyłem tego, choć by z racji tego, że moja żona ostatnio zdecydowała się na dodatkowe studia. Wybrała pedagogikę. Przez te pięć lat, z racji wysokiej średniej, miała non-stop stypendium. Studia były zaoczne i płatne, bo dzieci, rodzina i tak dalej. Więc właściwie to wsparcie zrekompensowało w dwójnasób wszelkie koszta. Dzięki stypendiom, oczywiście zależnym od określonych kryteriów, dana jednostka może wnikliwie zgłębiać to, co sobie wybrała i mieć jakieś wyniki w tym.

Co dziś Twoim zdaniem oznacza słowo Solidarność tu i teraz w Polsce.

Myślę, że ciężko tutaj w jakiś sposób epatować metaforami i porównaniami. Wiadomo jakie były okoliczności i jak ciężko było kiedyś. Teraz jest zupełnie inaczej. Inaczej to postrzegamy. Jest to spuścizna i myślę, że traktujmy to jako spuściznę. Natomiast nie można przekładać działań dzisiejszej Solidarności jako ciągłości. Nie ma chyba takiej ciągłości.

Przekaż środki
Stypendia Św. Mikołaja
Do poprawnego działania portalu konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScriptu. Włącz obsługę JavaScriptu i odśwież stronę.
Trwa ładowanie
Stypendia Św. Mikołaja