Solidarni z Solidarnymi
 
Gaba Kulka
Gaba Kulka
fot. Michał Szlaga

" ...Wystarczy zrobić taki mały rachunek strat i zysków. Nawet na własnym przykładzie. Przypomnijmy sobie swoje braki albo potrzeby, które przeszkadzały w osiągnięciu jakiś celów. Wtedy wystarczy już sobie tylko wyobrazić, że czasem przecież nawet niewielka pomoc mogła otworzyć nową drogę..."

Program Solidarni jest zrobiony z głową. Chęć pomocy przychodzi tu naturalnie, jest odwołaniem się do instynktów, które już istnieją, z którymi człowiek czuje się dobrze.

Wystarczy zrobić taki mały rachunek strat i zysków. Nawet na własnym przykładzie. Przypomnijmy sobie swoje braki albo potrzeby, które przeszkadzały w osiągnięciu jakiś celów. Wtedy wystarczy już sobie tylko wyobrazić, że czasem przecież nawet niewielka pomoc mogła otworzyć nową drogę.

Wszyscy lubimy być otoczeni ludźmi twórczymi, profesjonalnymi, kulturalnymi więc każda inwestycja w edukację jest inwestycją we własne otoczenie.

Podstawówka - to była szkoła muzyczna nr 1 na ulicy Miodowej w Warszawie im. Emila Młynarskiego. Wtedy jeszcze było tam ? jak w zwykłej szkole ? osiem klas. Natomiast później poszłam do liceum ogólnokształcącego im. Lelewela w Warszawie.

Bardzo, bardzo miło wspominam system edukacji w szkole muzycznej. Oczywiście, wtedy nie chciało mi się ćwiczyć, ale już na przykład to, że w późniejszych klasach były zajęcia orkiestry... hm, to było super! Nie grałam bardzo dobrze, ale ta świadomość, że nagle można zabrzmieć... Bezcenne! Skłania minie to do takiego wniosku, że szkoła muzyczna podstawowa jest bardzo fajnym doświadczeniem, nie tylko dla dzieci, które chcą być muzykami. Znam dużo osób, które zaliczyły podstawówkę muzyczną, a po niej poszły w zupełnie innym kierunku. Mimo to bardzo cenią sobie to wspomnienie i mają poczucie, że jakoś wzbogaca to ich życie: i zawodowe, i prywatne.

Moja polonistka z Lelewela, profesor Masternak, jest moją bohaterką. Bardzo wiele zawdzięczam jej entuzjazmowi, podejściu do uczniów i nauczania. Chciała włożyć nam do głowy, trochę tego entuzjazmu, zmysłu poszukiwacza ? uświadomić, że nie musi być tak jak jest, że istnieje wiele wersji tego, co może się wydarzyć. Rozwijające, poszerzające horyzont, zmieniające punkt widzenia.

Co roku mieliśmy w Lelewelu tydzień, podczas którego odbywały się koncerty, spektakle i inne realizacje - wszystko wystawione przez uczniów. Całość bardzo ciekawie wyglądała. Przygotowaliśmy fragment ?Snu nocy letniej?. Sztuka w sztuce. Wtedy po raz pierwszy i ostatni podjęłam się roli reżysera. Straciłam głos po pierwszych dwóch dniach. Nikt nie chciał grać ściany ze względu na dwuznaczny fragment tekstu, w końcu ja musiałam ją zagrać. Zamieniłam się z Tyzbe. Miałam rewelacyjny kostium z kartonu.

Przyznam, że w liceum nie korzystałam ze stypendiów. W ogóle bardziej kojarzę tę ideę z sytuacją w Akademii. Tam rzeczywiście program stypendialny był dość szeroki i absolutnie konieczny. Materiały do pracy bywały kosztowne, a zajęcia zajmowały wiele czasu.

Stypendia w Polsce są potrzebne. Taka pomoc finansowa daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, w sferze która przeszkadza w skupieniu się na rozwoju naukowym czy zawodowym. To jest wsparcie, które ma za zadnie zapewnić podstawowe potrzeby.

Proszę powiedzieć co dziś dla Pani oznacza słowo solidarność?

To jest odpowiedzialność na mikroskalę. Oczywiście ta mikroskala może się powiększać, i jeszcze bardziej powiększać, aż w końcu obejmie ludzkość. Ale to się wszystko zaczyna od takich koncentrycznych małych kółeczek, które wciągają kolejne sfery. Najbardziej naturalne dla człowieka jest zhierarchizowanie: na pierwszym miejscu jest moja rodzina, potem moja rozszerzona rodzina, grupa moich przyjaciół, ludzi związanych z moim środowiskiem pracy, itd., itp.

Przekaż środki
Stypendia Św. Mikołaja
Do poprawnego działania portalu konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScriptu. Włącz obsługę JavaScriptu i odśwież stronę.
Trwa ładowanie
Stypendia Św. Mikołaja